piątek, 19 maja 2017

Cenny podarunek

Do zbiorów Muzeum Stutthof trafiły skrzypce podarowane przez Panią Krystynę Januszewską – Kostro. Skrzypce należały do jej ojca Wiktora Januszewskiego, więźnia KL Stutthof, osadzonego w obozie w kwietniu 1943 r. i oznaczonego numerem obozowym 21 958. 


Wiktor Januszewski pracował początkowo  w Gewehrkommando (warsztacie ślusarskim). Następnie po powstaniu podobozu Danziger Troyl (Gdańsk-Przepróbka), nazywanym popularnie przez więźniów Troyanem, został przeniesiony wraz z innymi więźniami do pracy w stoczni.

Po osadzeniu w obozie, Wiktor Januszewski został przydzielony do Bloku V, gdzie przebywał wraz z innymi więźniami – Potaszyńskim, Kroplewskim, Trzoską, Leszkiem Zdrojewskim. O panujących  na tym Bloku zwyczajach pisał w swoich wspomnieniach więzień, lekarz Lech Duszyński: „Na Bloku Polizeihäftlingów panowała wzorowa dyscyplina, w niczym nie przypominająca jakichkolwiek wzorów pruskich. Byliśmy jedną wielką rodziną, która umiała sobie wzajemnie pomagać. Nie było mowy, aby którykolwiek z więźniów tej grupy uzewnętrznił złe skłonności. […] Na naszym bloku dochodziło do oficjalnych zebrań, na których omawiano sytuację wewnętrzną, potępiając wszelkie odruchy przypodobania się władzy obozowej. Omawiano również sytuację polityczną, w godzinach tak zwanej ciszy wieczornej, po powszechnym udaniu się na spoczynek. Odpowiedni spec od tych spraw czytał nam wieczorem, przy świetle latarki, ostatnie relacje z frontu walki. Naturalnie, należały do tego komentarze, utrzymane w duchu patriotycznym. Na tym Bloku, który w numeracji nowego obozu nosił oficjalnie numer V, istniały jeszcze inne tradycje, jak na przykład hejnał wieczorny, którym była melodia "Wszystkie Nasze Dzienne Sprawy...”, wygrywana przeze mnie na flecie w łóżku. Była to niejako rytualna modlitwa zbiorowa, gdyż wszyscy wierzący więźniowie tej grupy śpiewali sobie jej słowa, tak dobrze znane każdemu Polakowi - w myślach” .

Podczas opisanych przez L. Duszyńskiego spotkań grywano na różnych instrumentach, które udało się mniej lub bardziej oficjalnie dostarczyć do obozu. Jednym z więźniów, którzy grywali podczas tych spotkań był Wiktor Januszewski, który grał na skrzypcach. Obecnie skrzypce stanowią cenny eksponat, który znajdzie swoje miejsce w przygotowywanej w Muzeum Stutthof nowej wystawie głównej.
(dd)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz