poniedziałek, 28 marca 2016

Ksiądz Alfonsas Lipniunas

Jedną z wielu ofiar Marszu Śmierci był zmarły 28 marca 1945 r. litewski duchowny, ks. Alfonsas Lipniunas. Oto jego historia:

Każda godzina nie przeznaczona
na chwałę Boga jest stracona.
Więc pracować, pracować, pracować.
Rozpoczynając jakąkolwiek pracę pytaj:
Quid hoc te faciat ad aeternitatem?

Ks. Alfonsas Lipniunas

Urodził się 13 marca 1905r. w Pumpenai, w wielodzietnej rodzinie Dionizosa i Konstancji Lipniunasów. Wychowywany był w duchu chrześcijańskim i patriotycznym. Pomimo trudności materialnych, dzięki swoim zdolnościom i niezwykłej pracowitości, zdobył wyższe wykształcenie teologiczne w Seminarium w Pumpenai. Święcenia kapłańskie otrzymał  6 lipca 1930r., a pierwszą Mszę świętą prymicyjną  odprawił w rodzinnej wsi Talkonys.  Pracę duszpasterską rozpoczął w katedrze p.w. Chrystusa Króla w Poniewieżu, gdzie jako wikariusz stał się wspaniałym wychowawcą i przyjacielem litewskiej młodzieży skupionej w katolickich organizacjach. Również pisał, tłumaczył i podróżował po całym świecie. Dzięki jego osiągnięciom powierzono mu funkcję dyrektora do spraw młodzieży litewskiej w całym kraju. Był autorem licznych artykułów publikowanych w prasie i pismach krajowych. Pierwszą książkę „W stolicach pięciu państw” wydał w 1933r. mając 28 lat. W latach 1935-1937 studiował we Francji nauki socjologiczne i polityczne na Uniwersytecie w Lille oraz teologię w Katolickim Instytucie w Paryżu. Znał kilka języków obcych, posiadał także zdolności plastyczne. W 1939 roku został mianowany lektorem w Instytucie Pedagogicznym w Poniewieżu. W tym samym roku został przeniesiony na stałe do Wilna, gdzie zamieszkał na stałe.  W latach 1939-1943 codziennie odprawiał Mszę św. W Ostrej Bramie, a kazania wygłaszał w kościele akademickim p.w. Św. Jana.

W czasie okupacji niemieckiej ks. Alfonsas Lipniunas zasłynął jako kaznodzieja. Wygłaszał porywające serca wiernych kazania, na które przychodziły tłumy wiernych. W tym czasie założył też Fundację Litewską, której celem było niesienie pomocy głodującym mieszkańcom miast, bez względu na narodowość. Pomoc otrzymywali Litwini, Polacy i Żydzi.           
8 sierpnia 1942r. mianowano go profesorem Seminarium Duchownego Archidiecezji Wileńskiej.

W 1943 roku, za działalność duszpasterską i patriotyczną, ks. Alfonsas Lipniunas został umieszczony na liście niemieckiej obejmującej 46 osób – wybitnych przedstawicieli narodu litewskiego. W grupie tej byli m.in. członkowie rządu litewskiego, intelektualiści, pisarze (m.in. Balis Sruoga, autor „Lasu bogów”), lekarze, ekonomiści, których oskarżono o buntowanie młodzieży przeciwko poborowi do formacji SS. Skazano ich za to na karę śmierci. Wyroków nie wykonano na Litwie, lecz wysłano skazańców do KL Stutthof, gdzie dotarli w dwóch grupach – 25 i 26 marca 1943 roku. Wśród nich był ks. Alfonsas Lipniunas. W obozie otrzymał numer 21332 oraz czerwony trójkąt więźnia politycznego.
Początkowo Litwinów potraktowano w obozie tak jak innych więźniów. Litwini przeszli brutalną procedurę przyjmowania do obozu, a podczas kwarantanny na bloku nr 2 Starego Obozu stosowano wobec nich karne ćwiczenia. Wszelkie obozowe „przewinienia” karano biciem lub dodatkowymi szykanami. „Opiekę” nad nimi sprawował znany z okrucieństwa blokowy Wacław Kozłowski, który pobił ks. Lipniunasa, niszcząc mu przy okazji okulary, bez których ksiądz praktycznie nie mógł poruszać się po obozie, gdyż był krótkowidzem. Księdzu pomogli Polacy, którzy zorganizowali klej i naprawili okulary.     

Po kwarantannie więźniów litewskich przeniesiono na blok 8 b, a następnie na blok 11 w Nowym Obozie. W tym czasie H. Himmler zamienił ciążący na nich wyrok śmierci na karę dożywotniego pobytu w obozie koncentracyjnym. Od tego momentu 46 więźniów litewskich zaczęto traktować jako tzw. więźniów honorowych – Ehrenhäftlinge. Ich sytuacja uległa pewnej poprawie (zwolniono ich z obowiązku pracy), jednakże nadal, tak jak wszyscy więźniowie, podlegali eksterminacji pośredniej wynikającej   z warunków stworzonych przez Niemców w obozie.

Ksiądz Alfonsas Lipniunas w warunkach obozowych nie zaprzestał pracy duszpasterskiej. Pomimo, iż groziły za to drakońskie kary (z karą śmierci włącznie), codziennie odprawiał Mszę świętą, udzielając więźniom wsparcia duchowego. Dzięki jego współpracy z polskimi księżmi osadzonymi  w obozie, msze odbywały się również na terenie bloku nr 9 Nowego Obozu i na strychu w jednym z miejsc pracy więźniów.

25 stycznia 1945r. komendant KL Stutthof zarządził ewakuację pieszą obozu. Tego dnia ks. Lipniunas opuścił obóz w kolumnie liczącej 850 więźniów. Był wycieńczony fizycznie, ważył około 40 kg. Esesmani podczas marszu postępowali z więźniami bezlitośnie, bijąc ich i popędzając. Upadających zabijali i kolumny szły dalej. 4 lutego 1945r. kolumnę, w której szli Litwini, doprowadzono do miejscowości Gęś, położonej między Lęborkiem a Łebą. Tam rozmieszczono ich w barakach po Niemieckim Obozie Pracy, gdzie przebywali do początków marca. W czasie pobytu w Gęsi wielu więźniów zmarło na tyfus plamisty. Tych, którzy przeżyli w pierwszych dniach marca 1945r. popędzono w stronę Pucka, skąd mieli być transportowani drogą morską do Niemiec. Tylko jedną kolumnę Niemcy doprowadzili do celu. W nocy z 11 na 12 marca więźniów zamknięto w młynie nad Zatoką Pucką i rankiem 12 marca wyzwolili ich żołnierze Armii Radzieckiej. Po wyzwoleniu ks. Lipniunas aktywnie włączył się w działalność na rzecz pomocy ocalałym więźniom. Prawdopodobnie już wtedy był chory na tyfus plamisty. Pomimo nie najlepszego stanu zdrowia organizował pomoc dla byłych więźniów, zbiórki jedzenia, odzieży, odprawiał także msze, szczególnie dla rannych przebywających w puckim szpitalu. Któregoś dnia w kościele bardzo zmarzł i zachorował. Nie pozwolił wezwać lekarza licząc, że gorączka minie sama. Dopiero po trzech dniach lekarz stwierdził u niego tyfus plamisty.

Ks. Alfonsas Lipniunas zmarł 28 marca 1945r. Zmarłych chowano wtedy we wspólnym grobie, jednak dzięki staraniom jednego z więźniów litewskich, Rosjanie zrobili wyjątek i zezwolili na pochowanie ks. Lipniunasa oddzielnie, według tradycji chrześcijańskich. Księdza pochowano na cmentarzu w Pucku.


W okresie powojennym ze strony rodziny księdza Lipniunasa oraz litewskich władz kościelnych czyniono wiele starań na rzecz sprowadzenia jego prochów na Litwę. Udało się to dopiero w 1989r. Prochy księdza spoczęły przy katedrze w Poniewieżu. 28 marca 2006r. w Poniewieżu rozpoczął się proces beatyfikacyjny  księdza Alfonsasa Lipniunasa. Proces zainaugurowała uroczysta Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem ks. biskupa Jonasa Kauneckasa w katedrze p.w. Chrystusa Króla w Poniewieżu. Po mszy zebrała się komisja kościelna,, która w obecności zgromadzonych parafian podpisała dokumenty rozpoczynające proces beatyfikacyjny. Ponieważ   ks. Alfonsas Lipniunas zmarł w Pucku podczas Marszu Śmierci, na przeniesienie procesu beatyfikacyjnego do Poniewieża (miejsca urodzin i pochówku ks. Lipniunasa) musiał wyrazić zgodę arcybiskup Tadeusz Gocłowski, Metropolita Gdański. Muzeum Stutthof w uroczystościach reprezentowała Pani Elżbieta Grot.

Portret ks. A. Lipniunasa autorstwa Julii Salkauskiene.



Msza inaugurująca proces beatyfikacyjny ks. A. Lipniunasa.

Pani Elżbieta Grot, kierownik działu naukowego Muzeum Stutthof, w otoczeniu litewskich duchownych po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego ks. Lipniunasa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz